wtorek, 22 listopada 2011

more fun less serious

Korzystając z okazji, że dzisiaj rano miałam więcej czasu niż zwykle, publikuję swój nieogarnięty wygląd !


Weekend tonął w niezapomnianych emocjach i przecenach; wyprawa do Lbn była strzałem w dziesiątke. Zawsze uważałam moment przecen i promocji w sklepach za przyjemność, ale tym razem odczułam coś znacznie lepszego. Patrząc na zachowania ludzi w dość zwierzęcym letargu, umierałam ze śmiechu! Co prawda obładowana nowościami do domu nie wróciłam, ale smak dobrej zabawy czuję do teraz. 


Snatching the opportunity of more time today morning I'll show u my sleepy look!


The weekend was unforgettable; my trip to Lublin was gave me from heaven. I've always found bargains and promotions enjoyable, but this time I felt something more than that. When I was observing people snapping up on clothes I just couldn't help laughing! The truth is that I didn't come home with huge pile of shopping, but I feel joyful anyway. This is a first time !





And I'm drinking coffee which is by the way incredible delicious.

środa, 16 listopada 2011

lack of time

Zdecydowanie moge powiedzieć, że listopad to najgorszy miesiąc z możliwych. Nie tylko pod względem samej pory, ale też i wielu aspektów skłądających się na codzienne zmagania z wygórowanymi zasadami świata. Bardzo staram się nie narzekać i robić swoje, ale szkoła i otaczający mnie ludzie (niektórzy!) samoistnie rozkładają moje ręce w bezsilności. 
Pogodę mamy bardzo miluśka, nieprawdaż ? Miałam w planach dziś porobić zdjęcia, alee.. chłód, ciemnota i w dodatku mój biedny zepsuty Nikonik pozwoliły mi na 3 klatkowy wybryk. Chyba zacznę poszukiwać fotografa, bo każda prośba skierowana do mojej siostry zostaje zgaszona rozmaitymi pociskami na temat mojej osoby. W końcu to rodzeństwo, trzeba wybaczyć. 

What can I say about November ? It's the worst month ever! And I don't think only about the season of the year but very more aspects of our lives during this term. I really try not to grumble and do my best. Too pity that my school and people surround me (not everybody) let my hopes and  efforts falling down. 
The weather is making me angry day by day. I was plaining to take some photos but.. cool, darkness and my poor, broken Nikon allowed me to take just 3 snaps. 




Widzieliście już może sesje Kasi Struss dla Zary ? Zawsze zachwycałam się jej urodą i talentem. Dla mnie jest numerem jeden wśród polskich modelek. Tak przy okazji, ciuszki też niczego sobie !
Have you seen the pics of Kasia Struss for Zara ? I've always delighted in her beauty and talent. For me she's definitely number one among Polish top models. Btw. these clothes are really interesting !




piątek, 11 listopada 2011

forget, just dance

Weekend jeszcze młody, ale ja juz czuje się wypoczęta. Teraz już wiem, że brakowało mi śmiechu, zabawy, czy choćby zwykłej nudy. Byleby z osobami, które są dla mnie ważne i bliskie. Czasami zbyt mocno cenie czas, pędzę za marzeniami, obowiązkami i nie potrafie odetchnąć. Denerwuje się na samą siebie, ze czegoś nie zrobiłam i karcę swoje niezorganizowanie. Hej zaraz, czy to wszystko ma sens kiedy każdy dzień zaczynam ze skwaszoną miną ? O nie koniec tego ! Pora na uśmiech, kreatywność i odrobinę rock&rolla! .. i cekiny !

I'm feeling reposed in spite of early weekend. I know now. This all were lack of laugh, fun and even the moment of completely boredom. But it's fantastic to spend this time with people who are dear and close to me. Sometimes I am to much on the go, reaching my dreams, make my obligations and as a result I just can't take a deep breath. I'm angry about myself than. But wait! It that make any sens ? Of course no. It's not good when I wake up and I'm not happy. It's high time for a bit smile, create and rock&roll ! .. and sequins !





Nie jestem jakąś wielką fanką cekinów i świecących elementów, ale muszę przyznać, że coraz bardziej się do nich przekonuje.
Chciałam pochwalic się swoim nabytkiem z sh. Marynarka rodem od Balmain :)






sobota, 5 listopada 2011

preparing to a party

Dzień dobry kochane blogerki !


Jak Wam mija sobotni poranek ? Ja jak zwykle zaczynam sobotnie lenistwo filiżanką porządnej czarnej kawy i internetowymi nowostkami.
Obiecałam zamieścić zdjęcia z mojej zabawy półmetkowej. Oto i one :


Good morning dear bloggers!
How is your Saturday morning ? I began mine with a cup of lovely, black coffee and Internet's news.
I promised showing here my photos form Friday's party. Here they are :








wtorek, 1 listopada 2011

I'm getting crazy

Cóż mogę rzec? Myslałam, że swoje 4 wolne dni poświęcę obszernej chwili relaksu. A że rzeczywistość bywa okrutna przekonałam się juz nie raz. Narzędzia, które z premedytacją zabiły moje nadzieje to obleśne podręczniki szkolne !

What can I say ? I thought my four free from school days will be spent on relaxing. But nooo ! Reality killed my dreams again. Tools which made me sad were my school books and vast homework. 







A otóż i mój jesienny asortyment. Podoba wam się ?
And this is my autumn outfit. Do you like it ?